| |
Helenów – interesujący
ośrodek wychowujący dzieci z kłopotami w nauce już 40 lat
W końcu lat 60. ubiegłego
wieku, z racji pracy w Zakładzie Wychowawczym nr 3 w Warszawie, byłem
uczestnikiem grupy pedagogów prowadzących pracę wychowawczą z
grupami dzieci i młodzieży
składającymi się także z wychowanków Ośrodka Wychowawczego TPD w Helenowie pod
Warszawą. Wspólnie podjęliśmy się pracy integrującej dwa różne środowiska
dziecięce: w Warszawie i w Helenowie. Szczególnie Helenów miał piękny teren,
dobrą atmosferę wychowawczą, duże zainteresowanie sportem. Wiedzieliśmy też, że
posiada wiele ciekawych form pracy wychowa wczej z dziećmi młodszymi,
zagrożonymi społecznym niedostosowaniem. W czasie wzajemnych odwiedzin, zawodów
sportowych i różnych imprez miałem możliwość poznania helenowskiego mikrosystemu
wychowawczego. Nie
rezygnując z
całościowego traktowania „ciała i duszy” wychowanka śmiało próbowano rozłożenia
ich na elementy: stan zdrowia, sprawność fizyczną, umiejętność rozwiązywania
problemów, posiadaną wiedzę „szkolną” i „życiową”, uspołecznienie, umiejętność
wypowiadania się, sprawność w pisaniu, czytaniu itp. Szczególnie zainteresowały
mnie prace nad umiejętnością czytania ze zrozumieniem i pisania oraz ich
znaczeniem dla sukcesów szkolnych i socjalizacji. Powtarzała się opinia, że
część dzieci (kilkanaście procent) z nieznanych przyczyn (wrodzone?) ma duże
trudności z opanowaniem tych umiejętności. Niektóre nie nauczą się przez całe
życie! Tam po raz pierwszy usłyszałem słowa: dysleksja, dysgrafia,
nadpobudliwość (ADHD?). Duża część helenowskich nauczycieli mocno zaangażowała
się w tę pracę, mając nadzieję, że choćby tylko zmniejszając kłopoty dzieci w
tym względzie umożliwią im osiągnięcie powodzenia w szkole. A tym samym podniosą
poziom ich samopoczucia i socjalizacji. Pozytywne nastawienie w zespole
pedagogów helenowskich do tego eksperymentowania podnosiło aktywność dzieci na
tych, bądź co bądź, dodatkowych, często indywidualnych zajęciach. Dla nas,
młodszych wychowawców zakładu dla młodzieży trudnej, kierowanej do naszej
placówki przez sądy dla nieletnich, ta rodzinna, bliska dzieciom atmosfera
panująca w Helenowie była przykładem godnym naśladowania w naszej pracy. Kilku
wychowawców, mimo niesprzyjających warunków pracy, próbowało zainteresować się,
sprawdzić rozumienie przez wychowanków tekstu pisanego. Trudniejsze były próby
uczenia wyjścia z kłopotów wychowanków z nieczytelnym pismem. Organizatorem i
pomysłodawcą tej integracyjnej współpracy był
Wiesław Kołak
– kierownik szkoły w tej
placówce – znany w środowisku pedagogów specjalnych jeszcze przed rozpoczęciem
działalności na rzecz dzieci niepełnosprawnych w strukturach TPD.
Tadeusz Szymczak
|